czwartek, 17 lipca 2014






W OBRONIE STAROŚCI.....tym artykułem rozpocznę swoją dwumiesięczną nieobecność..Ale kto zagłębi się  w  treść, zrozumie  powód mojej nieobecności. i...wybaczy mi...... Małymi krokami czas wracać do rzeczywistości . Zostałam sama z wielką inwestycją i ogromnym bagażem odpowiedzialności.  Co mieliśmy w zamyśle wykonać z moim śp. mężem, byłam zmuszona podjąć  się sama jego wykonania . Mam nadzieję, że byłby dumny i po cichu wspiera mnie.......................a teraz po krótce...

      To serce dla wszystkich,  co NAS wspierają, którzy trzymają za NAS kciukiu i mają  W UKRYCIU     parę ciepłych  DLA NAS   słów..................DZIĘKUJEMY........


Ach, jak przyjemnie......
 
 
A TYM WAS ZASKOCZĘ....Rozbudowa Naszego Domu Seniora, której się podjęłam od ponad miesiąca.....



 

 Idziemy w kierunku polepszania i konfortu pobytu. Pokój dwuosobowy w takich przypadkach nie zdaje egzaminu..potrzeba pomieszczenia pod rehabilitację, zajęcia terapeutyczne....Dzięki temu uzyskamy jeszcze lepszy poziom Naszego Domu Seniora.....ale bez obaw....wokół panuje ład i porządek.....Nasz bajkowy ogród dalej wprawia w zachwyt, a osoby Nas odwiedzające  były zaskoczone, że odbywa się u góry remont. Ekipa Pawła, Gienia i Czesia ze Złotnika, godna polecenia innym.....






 



A teraz czas na niesodziankę....radość....powiększyliśmy naszą rodzinę o kanarki, króliczka i chomiki  . Największą radość miał p0iues i kot....ale i dla Pań było i jest mnóstwo wrażeń..................
 

Nawet jedzenie z miski królika posmakowało...Jak w rodzinie.....tak trzeba


Dla Kokiego to ktoś, kto wdarł się , ak nieproszony gość...konkurencja w miłości i okazywaniu uczuć. Ale Nasze serca są ogromne....Podzielimy na wszystkich.....................

A moja wnusia Wiktoria króliczka pokochała całym serduszkiem.....


Nasza Radość, i trochę wprowadzonego życia i inności w Naszym Rodzinnym Domu Seniora....



Nasz park, wrażenia cudowne. Spacer z Ewunią, która jest w takich spacer niezwykle pomocna - dziękujemy

 

Łyk kultury, emoci co nie miara...Pani Ali łezki się zakręciły słuchając muzyki klasycznej w wykonaniu takich sław ..............................

A i wyjście do Zielonego Lasu, to cała przyjemność....Pod tak troskliwą opieką Naszej Izuni  można spędzać cały poranek, a drugie śniadanie na łonie natury, jakże smakuje !!!!

 W   pokoju, przy stole, jak w rodzinie,  rozmawiać można o wszystkim....


zaproszenie do Złotnika na frytki w wykonaniu Pana Czesia...rewelacyjne...Jacy fachowcy, tacy kuchmistrze.....dziękujemy i gratulujemy !!!!  Festyn udany, przy wspaniałej muzyce.......
Dla dziadka..królik to największa radość....

Zachwyt był ogromny.....

I znajdzie się czas na wyjście , trochę przyjemności......im łyk kultury.....



Pani Władzia nareszcie skusiła się na wychodzenie z pokoju....Oczarował ją ogród i króliczek....


Oj, króliczek maskotką wszystkich....



imieniny, gdy się pamięta o Nich, dla Nich są czymś wyjątkowym......


Na tarasie, w otoczeniu kwiatów, zwierzątek i muzyki...............
Tak..to wszystko co chcę przekazać, co robię, co będę jeszcze chciała zrobić jest w Obronie starości. Pokazać całemu społeczeństwu, że razem byłoby łatwiej.....przecież kiedyś i my staniemy przed takim dylematem...ten problem NAS nie ominie...A zapamięajmy. Gorzej, gdy Nas ten problem zaskoczy.....ciężko wówczas się z Nim pogodzić.........taka jest rzeczywistość......A starość w otoczeniu piękna, jest przyjemniejsza..UWIERZCIE mi...................
spacer dobrze robi na wszystko.....



Najpiękniejsza chwila, gdy Ci których kochamy, których mamy zawsze w sercu pamiętają o NAS.....tak....dla Pani Ali przesyłka kwiatów przyniosła łzy...radości.....



A Pani Grażynka z grupą przyszłych opiekunek z unijnego programu  , w jakim Nas zaszczycili swoją obecnością, byli bardzo zaciekawieni prowadzeniem takiego domu. Zachwytów nie było końca....Dla takich momentów warto żyć.....

 Poczęstunek na świeżym powietrzu, przy kominku, powodował, że dyskusji nie było końca....
Powrót do normalności i czasu spędzanego, jak co dzień....na rozmowach, grach, spacerach, przy muzyce i wspomnieniach......


Czekam na opinie, odgłosy WAS wszystkich.....Czy starość musi być wyrokiem?????Czy lepiej wygląda w otoczeniu piękna i pogodnej atmosfery ??????    Napiszcie do Nas.....albo lepiej...odwiedzcie NAS......ONI CZEKAJĄ  

środa, 4 czerwca 2014

 
 
MATKO - To dla  CIEBIE ME SERCE I najpiękniejsze słowa świata.......
 
Trochę z opóżnieniem publikuję na BLOGU  mój artykuł i wiersz.....myślę , że wybaczycie mi. Nie jest łatwo wszystko ogarnć. Tym bardziej, że podczas pobytu  na  rehabilitacji doznałam kontuzji....Utrudnia mi  to w pracy i w  normalnym funkcjonowaniu......ale u NAS czas biegni normalnym torem....Gościliśmy przedszkolaków  z ,,Chatki- Puchatka  '' z okzji DNI CHOREGO.....Każde odwiedziny, każdy miły gest dla seniorów, to promyk wnisionego słońca w Ich życie................






A wokól dni ubarwimy kolejnymi wydarzeniami. Zawsze coś się dzieje. Pośpiewamy, poczytamy. Odwiedzają Nas praktykanci, którzy również umilaą Nam czas. Najważniejsze, że wokół panuje przyjemna tmosfera. Pani Irenka, Iza, moja mama...wszyscy dzielnie mnie wspierają....



 zadowolenie, w które  wprawiło grilowanie....

gdy trzeba pomóc..Pani Irenka w pogotowiu...


w Naszym ogrodzie......

Ile znaczy otoczenie, przyroda, i miła atmosfera..wiemy najlepiej...dlatego Z A P R A S Z A M Y.......